niedziela, 29 czerwca 2014

Biżuteria diy

Hej :) Mam dzisiaj koszmarny dzień, zdycham z bólu brzucha... Cały dzień piję zieloną herbatę z malinowym aromatem. Dawno nie piłam herbat liściastych bo nie cierpię jak mi coś pływa w herbacie :) ale Tata kupił taki malutki zaparzacz o pojemności dużego kubka herbaty- świetna sprawa.

Inna sprawa - matury! Nie będę się chwalić konkretnymi liczbami, ale jest bardzo, bardzo dobrze ;) A biorąc pod uwagę to, jak trudne były matury w tym roku, moje wysokie wyniki będą miały tym większe znaczenie. Wiem, że chwalić się jest nieładnie, ale skoro jest z czego...

Chociaż dziś się lenię okrutnie i nie robię nic, pokażę Wam, co ostatnio zrobiłam. Tylko proszę o wyrozumiałość, bo to moje pierwsze "wyroby" :)

Proste, małe pierścionki.

Lubię wprowadzić do swojego wyglądu odrobinę kiczu ;)

Proste bransoletki z koralików toho, poza jedną. Ciekawe, czy uda wam się poznać, które koraliki nie są orginalnymi toho?

Zrobiłam jeszcze dwie bransoletki z koralików z opalu, ale zdjęcia nie wyszły wystarczająco ładnie, więc pokażę innym razem. Szczerze mówiąc, trochę się w to wciągnęłam. Mam bardzo wąskie przeguby i "zwykłe" bransoletki są prawie zawsze za duże - dobrze mieć takie, które nie spadają!

No i tyle. Na ten tydzień mam w planach kino z przyjaciółkami, a w następny weekend - festiwal! Nie mogę się doczekać. Pytanie, jak będzie z pogodą, echhh.. Namioty i deszcz to niefajna kombinacja :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz